czwartek, 23 grudnia 2010

Szukanie mieszkania w Wiedniu

Z racji tego, że przynajmniej do połowy lutego jestem uwiązany w Polsce okresem wypowiedzenia to mieszkania mogę szukać właściwie tylko w sieci. Kumpel w Wiedniu ma co prawda baczenie na jakieś zasłyszane lub widziane okazje, ale i tak do momentu mojego przyjazdu okazje prawdopodobnie znikną już z rynku. A przecież nie będę wynajmował już teraz na gwałtu rety żeby stało przez trzy miesiące puste.

Póki co przeglądam więc sobie austryjackie portale nieruchomości (na przykład www.immobilien.net), oglądam fotki, wrzucam opisy do tłumacza google i ogólnie zapoznaję się z układem dzielnic, cenami i warunkami w jakich prawdopodobnie przyjdzie mi mieszkać.

Generalnie ofert wynajmu nie brakuje. Ale człowiek w pewnym wieku zaczyna zwracać uwagę na takie detale jak odległość od środków komunikacji miejskiej, czas dojazdu do firmy, spokojna okolica no i jakiś komfort samego mieszkania. Cena jest czynnikiem ważnym aczkolwiek wychodzę z założenia, że lepiej dać te 50 euro więcej i nie dymać 5 km do najbliższego tramwaju lub stacji metra przez dzielnicę gdzie jesteś jedynym białym.

A jakie parametry zapodaję w wyszukiwarkach? Cena 400 do 600 euro, 2 lub 3 pokoje, powierzchnia od 35 do 60 m2. Lokalizacja to dzielnice (Bezirk - dzielnica) wokół centrum Wiednia czyli na przykład Margareten czy Mariahilf. Nie wykluczam oczywiście zamieszkania w którejś z dalszych dzielnic, ale na razie patrzę na te raczej centralne. Tak samo jak w Polsce im dalej centrum tym ceny spadają więc moje widełki cenowe na pewno tam będą miały zastosowanie.

Ktoś może zapytać po co mi od razu takie wielkie i drogie mieszkanie? Nie lepiej wynająć na początek klitkę i przebiedować jakiś czas, a potem poszukać na spokojnie czegoś lepszego? Wyjaśnię to za chwilę.

Mieszkania spełniające te kryteria oferowane na wynajem są oczywiście w różnych konfiguracjach. Część jest umeblowana część nie. Są takie w stuletnich kamienicach i takie w stosunkowo nowych budynkach. Niektóre wymagają odświeżenia, inne raczej remontu ale nie brakuje też gotowych po prostu do zamieszkania. Jeśli ktoś szukał kiedykolwiek mieszkania w polskiej sieci to austryjacki rynek niczym go w tym względzie nie zaskoczy.

Zaskoczeniem mogą być jednak koszty wynajmu. To co widzimy jako cenę mieszkania to zazwyczaj jest czynsz i media (gaz, prąd, śmieci). To płacimy co miesiąc, nic specjalnego. Natomiast w prawie każdym przypadku trzeba także zapłacić kaucję (zwracaną nam w całości przy wyprowadzce jeśli właściciel nie stwierdzi żadnych szkód albo w części po pokryciu kosztów napraw) i prowizję dla agencji (bezzwrotna).

No i tu się zaczyna jazda ponieważ kaucja to zazwyczaj trzykrotność, a prowizja dwu- lub trzykrotność czynszu. Co oznacza, że wynajmując mieszkanie za 500 euro musimy na początek wyskoczyć z 3000 euro. A przecież to tylko mieszkanie i jakoś trzeba jeszcze dożyć do pierwszej wypłaty. Tak więc problem mieszkaniowy przy emigracji do Wiednia nie leży w trudności w znalezieniu lokum, ale początkowych kosztach wynajmu.
Te właśnie koszty sprawiają, że wolę od razu wynająć coś co będzie mi zapewniało odpowiedni komfort i wygodę i nie płacić niepotrzebnie dodatkowej kasy dwa razy. Bo jaki sens jest wynająć jakąś dziurę i wybulić na nią powiedzmy 2000 euro, a potem odzyskać z tego tylko 1000 kaucji i za lepsze mieszkanie znowu płacić prowizję? Jakbym tam jechał zarobić na nowy samochód to może, ale długoterminowo to już nie bardzo.

Co do powierzchni i liczby pokoi to nie jadę sam tylko z ukochaną i dwoma kotami i nie zamierzamy się gnieść w jakimś ciasnym pudełku. Poza tym jest to wygodne gdy można jeden pokój przeznaczyć na sypialnię, drugi na "salon", a przeciągając się na łóżku człowiek nie moczy palców u nóg w zlewie albo nie wystawia ich przez okno.

W styczniu pewnie poszukiwania nabiorą intensywności, a ja zdążę  dowiedzieć się i zapamiętać więcej szczegółów związanych z tym tematem więc pewnie pojawią się tu bardziej merytorycznie napakowane informacje.

Na dziś to wszystko, czytał Lucjan Szołajski :)

13 komentarzy:

  1. Slone prowizje, bo kaucje to jeszcze mozna przezyc, bo cos tam wroci do nas jak nie narobimy szkod.

    W UK rzadko kiedy kaucja przekracza rownowartosc 2 miesiecy, zwykle miesiac - 6 tygodni. Koszty administracyjne 200 funtow, rzadko kiedy wiecej przy mieszkaniach 2 bed.

    OdpowiedzUsuń
  2. co kraj to obyczaj... obdzierania skóry z lokatorów :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A najlepiej jakby udało sie pominąć biuro nieruchomości i wynająć od osoby prywatnej bezpośrednio.

    OdpowiedzUsuń
  4. takie ogłoszenia też są, ale niestety większość tubylców zleca zabawę agencjom. prywatnie to wynajem dochodzi najczęściej do skutku na zasadzie "mam kumpla co zna gościa co robił płytki takiemu co sprząta u takich co mogą wynająć". tym torem także prowadzą się poszukiwania, ale póki co nie ma sygnałów.

    zdarzają się także ogłoszenia na zasadzie, że ktoś wyjeżdża na dłuższy czas, na przykład rok lub dłużej i oferuje swoje miejsce do podnajmu.

    trzeba szukać, a coś się znajdzie. niedługo pojadę do Wiednia na osobiste poszukiwania więc skrobnę coś z samego frontu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jezeli szukasz mieszakania na pare dni, to zapraszamy do naszych apartamentow, sa o woele tansze niz tradycyjny hotel, super polozenie, blisko centrum, miejsce do zaparkowania, wiecej informacji znajdziesz na stronie. www.premium-apartment.at

    OdpowiedzUsuń
  6. Szukam mieszkania. Nie drogiego. Szukam dla Mnie, Mojej Żony i 2 dzieci. Wystarczy dwópokojowe z kuchnią i łazienką. Jest nam bardzo pilnie potrzebne. Proszę o kontakt jeśli ktoś może pomóc. Mieszkamy w domu rodzinnym ale tylko w jednym pokoju, mamy wspólną kuchnię i łazienkę. A przy tym jedna mieszkanka tego domu nie pozwala nam na swobodny byt. Proszę o pomoc. Oto kontakt: e-mail diana.soriano@poczta.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  7. Szukam mieszkania.W Wiedniu ponieważ tam prcuję.Nie drogiego. Szukam dla Mnie, Mojej Żony i 2 dzieci. Wystarczy dwópokojowe z kuchnią i łazienką. Jest nam bardzo pilnie potrzebne. Proszę o kontakt jeśli ktoś może pomóc. Mieszkamy w domu rodzinnym ale tylko w jednym pokoju, mamy wspólną kuchnię i łazienkę. A przy tym jedna mieszkanka tego domu nie pozwala nam na swobodny byt. Proszę o pomoc. Oto kontakt: e-mail diana.soriano@poczta.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  8. Szukam taniego mieszkania lub pokoju w Wiedniu.Nie pijemy,nie palimy,bezkonfliktowi,odpowiedzialni-jesteśmy godni zaufania.Zależy nam bardzo na znalezieniu lokum w dobrej cenie.Proszę o oferty na maila ilona4071@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  9. szukam mieszkania w wiedniu , dla 2 osób. nie pijemy, palimy,. jesteśmy godni zaufania osobami. zależy nam na zmależieniu fajnego mieszkania w dobrym miejscu i fajnej cenie. proszę o oferty na maila agata.ornowska@onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  10. Pojadę na kilka dni do Wiednia i się rozejrzę . Można się chyba zainstalować w akademiku lub na kwaterze prywatnej i coś znaleźć prywatnie bez pośredników którzy faktycznie dla człowieka nie mającego gotówki są kosztowni . Byłem 10 lat we Wiedniu w latach 1980 -1990 - wtedy zawsze mieszkałem prywatnie - zawsze coś znalazłem . Niestety to było lat temu ho ho ho ho !
    Wiem , że w akademiku studenckim , jak są wolne miejsca można do 300 euro wynająć miesięcznie jakiś pokój , Dotyczy to raczej ludzi młodych . Ja mam 56 lat - chyba nie mam szans , ale muszę wyjechać bo w Polsce nie ma z czego żyć . Zero szans na pracę tym bardziej w tym wieku .Polecam zawsze rozejrzenie się samemu po mieście i rozmowę z ludźmi jak się dobrze językiem włada. Można czasami trafić na prywatne oferty i wcale nie muszą być złe . Osobiście tak zrobię pojadę i sam coś wyszukam - mieszkanie i pracę - kota tez wezmę .
    Krzysztof kristof57@wp.pl

    Pozdrawiam tych co szukają ! Krzysztof :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Panie Krzysztofie!Chcialam się z Panem skontaktować droga mailowa,lecz pojawia się komunikat,ze adres mailowy jest niepoprawny.Jesli przypadkowo odwiedzilby Pan wiedeński lajf prosiłabym o kontakt-mail:betaus@wp.pl
      Pozdrawiam Beata

      Usuń
  11. Witam serdecznie.
    Poszukujemy z narzeczonym garsonierki/ kawalerki do wynajecia na dłuższy okres od października. Interesuje nas przytulny kąt, bez żadnego szaleństwa ale w rozsądnej cenie, w pobliżu centrum. Nie pijemy, nie palimy, będziemy potrzebowali po prostu miejsca do wypoczęcia. Moze ktoś, coś slyszal? Najlepiej byliby gdyby oferty płynęły od osób Państwu znajomych, które są pewne i nie zostawią nas nagle bez dachu nad głową.
    POZDRAWIAM
    i z góry dziękuję za pomoc
    ewelina.k92@interia.eu

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo fajnie jest mieszkać na swoim. Kocham ten tryb życia. Koniecznie zerknijcie sobie na tanie mieszkanie wrocław to piękne miasto, więc fajnie byłoby się tam osiedlić. Uważam, że lepszy jest zakup, niż wynajem, bo jeśli bierzemy kredyt, to płacimy tyle samo, co za wynajem :)

    OdpowiedzUsuń